Branża motoryzacyjna radzi sobie z perturbacjami

06 maj 2022

Najpierw dwa lata pandemii, teraz wojna w Ukrainie. Jak te zdarzenia wpływają na branżę motoryzacyjną?

 Wstępne prognozy i nastroje branży motoryzacyjnej przedstawia kolejny Barometr przygotowany przez MotoFocus.pl we współpracy z SDCM i Santander Bank Polska. W raporcie tym podsumowano sytuację po I kwartale 2022 roku,

Umiarkowany optymizm w przemyśle

Biorąc pod uwagę wojnę w Ukrainie, wyniki przemysłu są lepsze niż można byłoby się spodziewać. Prawie 50% producentów OE i niemal 60% IAM odnotowało w marcu wzrost produkcji w porównaniu do lutego 2022 roku. Niestety, jednocześnie ponad 33% producentów OE i 22% IAM informowało o zmniejszeniu produkcji w tym okresie.

Niezłe wyniki przynosi również porównanie końcówki 2021 roku z początkiem roku bieżącego. W tym ujęciu wzrost produkcji odnotowało aż 71,3% producentów OE i 59,3% IAM. Niższą dynamikę firm skoncentrowanych na rynku wtórnym można wytłumaczyć stosunkowo wysokimi wynikami w poprzednich kwartałach.

Producenci zgłaszają odczuwalny wzrost kosztów prowadzenia działalności. Dla blisko 46% największym problemem jest wzrost kosztów surowców i komponentów. Ponad 35% firm najbardziej odczuwa podwyżki cen energii. Zaskakuje natomiast, że jedynie 8,4% respondentów za największy problem uznało wzrost kosztów paliwa i transportu.

O ile sprzedaż na rynkach wschodnich nie stanowiła na tyle znaczącego wolumenu, by mógł on w poważnym stopniu zaważyć na wynikach producentów, o tyle import surowców jest tu istotnym czynnikiem. 31% producentów stwierdziło, że udział importu z Ukrainy, Rosji lub Białorusi w dostawach surowców i półproduktów przekraczał 10%.

Odpływ pracowników z Ukrainy związany z mobilizacją wojskową w tym kraju nie był tak odczuwalny dla branży motoryzacyjnej jak choćby w przypadku sektora budowlanego. Problem taki sygnalizowało jedynie 20% producentów. 46% firm deklaruje chęć zatrudniania uchodźców z Ukrainy.

– Wpływ wojny na sytuację przemysłu motoryzacyjnego ma wiele aspektów. Nie wszyscy wiedzą na przykład, że zakłady w Mariupolu i Odessie zapewniały około połowy światowych dostaw neonu – gazu szlachetnego wykorzystywanego do produkcji półprzewodników. Choć producenci tych elementów deklarują zapasy na kilka miesięcy i dywersyfikację dostaw, to w średnim i dłuższym terminie mniejsza dostępność neonu stanowi dodatkowe zagrożenie dla podaży półprzewodników – wskazuje Radosław Pelc, analityk sektora motoryzacyjnego w Santander Bank Polska.

Dystrybutorzy nad kreską mimo wojny

Rynek wtórny wydaje się stosunkowo odporny na perturbacje będące konsekwencją wojny. Widać wyraźnie, że pojawił się sezonowy wzrost sprzedaży u dystrybutorów. Prawie 54% respondentów odnotowało w marcu wzrost przychodów powyżej 10% w porównaniu do lutego. W sumie zaś większą sprzedaż zaraportowało prawie 90% dystrybutorów. Uzasadnieniem braku korelacji tych wyników z wynikami warsztatów wydaje się silna ekspansja dystrybutorów na rynki Europy Centralnej, co rekompensuje im wahania na rynku krajowym. W I kwartale tego roku 81% dystrybutorów odnotowało również wzrost przychodów w porównaniu z wynikami uzyskanymi w ostatnim kwartale 2021 roku.

Oczywiście wzrost przychodów to jedna strona medalu. Dystrybutorzy odczuwają też wyraźny wzrost kosztów. W odróżnieniu od producentów, najbardziej we znaki dają im się rosnące koszty transportu i paliwa, co wskazało ponad 46% respondentów. Dla blisko 27% ankietowanych najważniejszym czynnikiem okazały się podwyżki cen energii, natomiast wzrost kosztów pracowniczych najbardziej odczuło 23% dystrybutorów.

Wyeliminowanie z rynków zbytu Rosji i Białorusi nie rzutuje na ogólne wyniki segmentu polskich dystrybutorów części, bowiem udział sprzedaży w tych krajach w całkowitych przychodach był niewielki. Bardziej istotny wpływ miało załamanie się sprzedaży na rynku ukraińskim, choć i w tym przypadku nie można mówić o katastrofie, bo tylko co czwarta firma uzyskiwała na rynku ukraińskim powyżej 5% całości przychodów.

– Dobre wyniki polskich dystrybutorów to efekt wysokiej specjalizacji i doskonale zorganizowanej działalności zarówno na rynku krajowym, jak i na rynkach zagranicznych, gdzie nasze firmy są bardzo konkurencyjne. Z pewnością wojna w Ukrainie wpłynie na wyniki tych dystrybutorów, którzy byli zaangażowani na tym rynku. Lecz choć straty będą nominalnie milionowe, to jednak nie wpłyną drastycznie na sytuację firm – komentuje Alfred Franke, prezes Grupy MotoFocus.pl. – W ostatnim czasie jednym z największych problemów polskich przedsiębiorstw jest brak pracowników, wykazują więc one dużą gotowość zatrudniania pracowników z Ukrainy. Spodziewamy się także, że w warsztatach zwiększy się liczba klientów pochodzących z tego kraju, co przełoży się na wyniki producentów i dystrybutorów części motoryzacyjnych.

Warsztaty czekają na wzrost

Na rynku usług warsztatowych nie pojawił się oczekiwany sezonowy wzrost liczby klientów. Tylko 35% warsztatów odnotowało w marcu zwiększoną liczbę zleconych usług w porównaniu do lutego. 32% nie zauważyło zmian, zaś 23% miało mniej klientów.

W ujęciu kwartalnym w porównaniu rok do roku wzrost liczby wykonanych napraw odnotowało 36% warsztatów, zaś spadek zgłosiło ok. 30% ankietowanych.

Niepokojącym zjawiskiem jest fakt, że mimo rosnącej inflacji i coraz wyższych kosztów prowadzenia działalności, nie widać wzrostu przychodów warsztatów. Na stagnację lub spadek przychodów wskazało prawie 60% respondentów.

Najbardziej dotkliwym czynnikiem zwiększonych kosztów prowadzenia serwisu okazują się podwyżki cen energii, na co wskazało 61% przedstawicieli warsztatów, choć zauważalne w bilansie są również podwyżki cen paliw (13%) i wzrost kosztów pracowniczych (12%).

Co przyniesie przyszłość

Obserwowane po I kwartale 2022 roku wyniki jedynie częściowo zostały naznaczone wybuchem wojny w Ukrainie. Bardziej miarodajne będą dane uzyskane za kilka miesięcy, o ile wojna nie zostanie wcześniej zakończona.

– Jest jeszcze za wcześnie, aby jednoznacznie stwierdzić, jakie będą długoterminowe konsekwencje tego konfliktu. Na pewno bacznie należy obserwować łańcuchy dostaw, bowiem poważniejsze perturbacje przełożą się na ogólną sytuację w branży. Brak surowców sprowadzanych wcześniej z Rosji, Ukrainy i Białorusi – stali, aluminium, niklu czy palladu może poważnie zakłócić pracę europejskich fabryk. Obserwujemy już obecnie problemy z tym związane. Z kolei odpływ z rynku pracy ukraińskich kierowców, którzy wyjechali bronić ojczyzny, dotknie ściśle związany z motoryzacją sektor transportu. Trudno przewidzieć, co stanie się w najbliższej przyszłości. Miejmy więc nadzieję na szybkie i pomyślne dla Ukrainy zakończenie wojny – mówi Tomasz Bęben, dyrektor zarządzający Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

 

 

 

Zostaw Komentarz