CEPIK i dane z sufitu

05 Gru 2013

 Już wkrótce dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców mają być dostępne online, dzięki czemu np. osoby kupujące używane auto będą mogły sprawdzić historię pojazdu przed zawarciem transakcji. Eksperci podkreślają jednak, że aby system dobrze funkcjonował, ustawodawcy powinni dopracować zmiany istotne nie tylko dla kierowców, ale również dla całego niezależnego rynku motoryzacyjnego.

logo_cepikProjekt ustawy o zmianie kodeksu drogowego znajduje się obecnie w fazie uzgodnień międzyresortowych. Zakłada on, iż po podaniu numeru nadwozia VIN, daty pierwszej rejestracji oraz numeru rejestracyjnego, każdy będzie mógł sprawdzić w bazie CEPiK informacje na temat pojazdu. Potencjalni nabywcy zyskają więc dostęp do danych, z których do tej pory mogły korzystać tylko niektóre instytucje, m.in policja, ITD czy wydziały komunikacji.

Nowy projekt ma wejść w życie już w roku 2014. Eksperci wskazują jednak, że dla prawidłowego funkcjonowania systemu, obecnie i w przyszłości, kluczową sprawą jest jakość zgromadzonych w nim i udostępnianych danych. Tymczasem budzi ona w tej chwili olbrzymie zastrzeżenia. Dość powiedzieć, że dystrybutorzy części, nie mogąc zupełnie polegać na oficjalnych informacjach, sięgają po opracowania przygotowywane przez specjalistyczne, prywatne firmy. Aktualny i przyszły stan bazy ma więc i będzie miał wpływ np. na procedury kształtowania wielkości zamówień na niezależnym rynku motoryzacyjnym.

cepik1 Dzisiejszy stan bazy CEPiK jest bardzo zły, a jej funkcjonalność niewystarczająca nie tylko dla branży motoryzacyjnej, ale też dla kierowców, a nawet dla organów państwa. Wszystko wzięło się stąd, że na etapie tworzenia zaimplementowano do bazy dane z wydziałów komunikacji bez ich weryfikacji. W efekcie według oficjalnych statystyk mamy w kraju 18 mln aut, choć w rzeczywistości jest ich niecałe 13 mln. Także oficjalnie podawany średni wiek samochodu w Polsce to wartość mocno zawyżona, bo o kilka lat. Na domiar złego nie ma skutecznego narzędzia prawnego, które zobligowałoby sprzedającego do wyrejestrowania pojazdu w urzędzie gminy, a więc historia pojazdu w CEPiK jest często niepełna. Myśląc o modernizacji bazy trzeba zatem opracować metody uzupełniania danych oraz zabezpieczenia przed ich „obejściem” – mówi Bogumił Papierniok, ekspert motoryzacyjny sieci warsztatów ProfiAuto.

cepik3Ważnym aspektem planowanych zmian jest określenie grupy osób, które będą mogły uzyskać dostęp do odświeżonej bazy danych. Zdaniem przedstawicieli branży motoryzacyjnej warto, aby byli to zarówno kupujący używany samochód, jak i diagności ze stacji kontroli pojazdów. Jak wskazują przy tym eksperci, baza powinna zostać uzupełniona o informacje ze stacji kontroli pojazdów dotyczące wymaganego badania technicznego i jego przebiegu. Można by bowiem dzięki temu ograniczyć poszukiwania przez kierowców takiej stacji diagnostycznej, która pomimo niesprawności samochodu dopuści go do ruchu, co niewątpliwie wpłynęłoby pozytywnie na poziom bezpieczeństwa na naszych drogach. Jedną z opcji jest tu przyjęcie zasady, że badaniu auta w danej SKP, obowiązkowo powinien towarzyszyć odpowiedni wpis w bazie CEPiK dokonany przez diagnostę. Jednocześnie w przypadku negatywnego wyniku kontroli, niedozwolone byłoby przeprowadzenie kolejnego badania w innej stacji, a jako zakaz służyłaby pozostawiona w bazie informacja o ujemnym rezultacie niedawno przeprowadzanej kontroli.

– Prace nad nową odsłoną bazy są zapewne w jakiejś mierze inspirowane doświadczeniami z Wielkiej Brytanii i Szwecji, gdzie podobne systemy już istnieją. Niemniej wspólny, europejski system ewidencji pojazdów to raczej odległa przyszłość, choć takie rozwiązanie na pewno utrudniłoby handel kradzionymi pojazdami oraz proceder cofania liczników przed sprzedażą. Jak dotąd jednak państwa członkowskie nie opracowały nawet wspólnych limitów prędkości, dopuszczalnego poziomu alkoholu we krwi kierowcy czy obowiązkowego wyposażenia samochodu. Z drugiej strony udało się wdrożyć system ściągania mandatów nałożonych na zagranicznych kierowców, co z kolei pozwala sądzić, że wszystko jest możliwe, jeśli tylko istnieje polityczna wola – uzupełnia Bogumił Papierniok.

POWIĄZANE POSTY
1 comments
  1. Witam
    Politycznej woli załatwienia sprawy z systemem CEPIK niestety brakuje. Sprawa sama w sobie nie jest trudna do uregulowania ale trzeba chcieć. W tym przypadku najlepiej brać rozwiązania gdzie motoryzacja stoi na wyższym poziomie niż u nas. Grupa osób ,która miałaby dostęp do nowej bazy nie może też być zbyt duża.

Zostaw Komentarz