Dlaczego klocek szybko się ściera

17 maja 2016

Z natury działania hamulców wynika że klocki hamulcowe muszą się zużywać. Jednak gdy ścierają się zbyt szybko, świadczy to o błędzie – albo mechanika montującego klocki w samochodzie, albo użytkownika, który nadmiernie obciąża układ hamulcowy.

Dystans, jaki powinien pokonać samochód zanim grubość materiału ciernego klocków hamulcowych spadnie do minimalnego poziomu to średnio kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Średnio,  ponieważ zależy on od jakości tegoż materiału, sposobu jazdy kierowcy, masy pojazdu. Zdarza się jednak, że mechanik wskazuje na konieczność wymiany klocków hamulcowych już przy kolejnym przeglądzie, co oznacza, że doszło do przedwczesnego ich zużycia. Jakie mogą być tego przyczyny? – Trzy główne czynniki skracające żywotności klocków hamulcowych to błędy montażowe, błędy eksploatacyjne oraz niesprawny element układu hamulcowego. Dlatego przed zamontowaniem nowego kompletu klocków  mechanik zawsze powinien ocenić, co było przyczyną zużycia poprzedniego – mówi Mirosław Przymuszała, przedstawiciel TMD Friction w Polsce.

Błędy kierowcy

Przeciążając układ hamulcowy kierowca może doprowadzić nie tylko do przedwczesnego starcia materiału ciernego, ale wręcz do jego zniszczenia. Proces hamowania to zamiana energii kinetycznej samochodu w energię cieplną poprzez tarcie. W czasie hamowania rozgrzewają się więc zarówno tarcze, jak i klocki hamulcowe. Jednocześnie klocki przeznaczone do samochodów poruszających się po drogach publicznych z reguły nie mogą pracować w maksymalnych temperaturach dłużej niż 10-20 minut. Jeśli po tym czasie nie zostaną schłodzone, dochodzi do nieodwracalnych zmian w strukturze materiału ciernego i klocki wymagają wymiany, ponieważ nie są w stanie zapewnić już odpowiedniej siły hamowania. – Przegrzanie klocków hamulcowych może nastąpić w czasie długich zjazdów w górzystym terenie, gdy kierowca naciska pedał hamulca zamiast hamować silnikiem. W Polsce jest też coraz więcej wydarzeń typu Track Day, które dostarczają sportowych wrażeń, ale stanowią wyzwanie dla samochodów do sportu nie przeznaczonych – dodaje Mirosław Przymuszała.

Trzeba pamiętać także o interwencjach systemu ESP, w który standardowo wyposażone są wszystkie nowe samochody sprzedawane na terenie Unii Europejskiej. Jego działanie polega na stabilizowaniu toru jazdy auta poprzez przyhamowywanie jednego z kół. O interwencji ESP kierowca jest informowany mrugającą lampką w zestawie wskaźników, a każda taka interwencja to dodatkowe zużycie klocków hamulcowych. Dlatego agresywny styl jazdy, sprawiający, że ESP często się włącza, oznacza przyśpieszone zużycie eksploatacyjnych elementów układu hamulcowego.

Błędy mechanika

Podczas demontażu zużytych klocków pracownik warsztatu powinien zwrócić uwagę na ewentualne ślady przegrzania będące wynikiem zatarcia prowadników, tłoczka czy zablokowania się samego klocka w jarzmie. O przegrzaniu może świadczyć spalenie farby pokrywającej tylną płytkę klocka, odbarwienie tej płytki, a także krucha struktura czy wręcz odklejenie materiału ciernego.

Przed montażem nowego kompletu koniecznie trzeba oczyścić jarzmo z korozji, a po założeniu klocka upewnić się, że porusza się on z lekkością. – W przeciwnym razie klocek cały czas będzie delikatnie dotykał do tarczy i przegrzewał się od tarcia – wyjaśnia Mirosław Przymuszała.

Rzadko braną pod uwagę przyczyną blokowania się hamulców – i w konsekwencji ich przedwczesnego zużycia – są rozwarstwiające się wewnętrznie elastyczne przewody hamulcowe. Choć z zewnątrz nic nie wskazuje na usterkę, rozwarstwienia potrafią działać jak zawór jednokierunkowy, blokując przepływ płynu i uniemożliwiając prawidłowe cofnięcie się tłoczka po hamowaniu. Jedyną metodą wykrycia tej awarii jest kilkukrotne naciśnięcie pedału hamulca, a następnie odkręcenie odpowietrznika znajdującego się przy zacisku. Jeśli przewód faktycznie się rozwarstwił, płyn hamulcowy wypłynie pod dużym ciśnieniem. Jest to jednoznaczny sygnał do wymiany przewodów hamulcowych na nowe.

Ważną sprawą jest precyzja osadzenia klocka hamulcowego w jarzmie. Szczególnie w tylnych zaciskach hamulcowych zdarzają się wycięcia w tłoczkach, które współpracują z występami na klockach. Jeśli tłoczek nie trafi w ów występ, nacisk na klocek będzie nierównomierny, przez co okładzina zetrze się szybciej z jednej strony.

Przedwczesne zużycie klocków hamulcowych mogą spowodować także wyeksploatowane tarcze. Głębokie rowki obwodowe, pęknięcia czy nawet korozja spowodują, że klocek początkowo nie będzie przylegał całą powierzchnią. Z czasem dopasuje się do tarczy, ale zawsze odbywa się to kosztem skrócenia przebiegu możliwego do osiągnięcia. – W skrajnej sytuacji może to skutkować także spadkiem siły hamowania, a także odkształceniem płytki nośnej klocka i wykruszeniem się materiału ciernego – przestrzega Mirosław Przymuszała.

Należy także pamiętać o podstawowych zasadach wymiany klocków hamulcowych: wymieniamy zawsze klocki po obu stronach osi. Zgodnie z polskim prawem i zdrowym rozsądkiem, należy montować wyłącznie części fabrycznie nowe. – Warto także każdorazowo wymieniać na nowe wszystkie elementy montażowe tak, by mieć pewność prawidłowego zamontowania i swobody ruchu klocka – dodaje Mirosław Przymuszała.

POWIĄZANE POSTY

Zostaw Komentarz