Nierychliwy UOKiK

15 sty 2020

Powoli już zaczęliśmy zapominać o aferze „Dieselgate” polegającej na fałszowaniu testów spalin z wysokoprężnych silników Volkswagena, aż tu nagle gruchnęła wieść, że nasz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na niemiecki koncern samochodowy rekordowo (mowa o rekordzie Polski rzecz jasna) wysoką karę 120 milionów złotych.

Powoli mielą młyny naszej sprawiedliwości – postępowanie trwało trzy lata. Nad czym tak długo głowił się nasz UOKiK pozostaje na razie jego tajemnicą. Tym bardziej nieprzeniknioną, że właśnie trzy lata temu amerykański sąd skazał Volkswagena za to samo na karę 2,8 miliarda dolarów. Sąd niemiecki miał nieco mniejszy rozmach i przysolił koncernowi miliard euro.

Na tym tle nasz UOKiK jest skromniutki i powściągliwy, bo 120 milionów złotych to jakieś 28 milionów euro, a tyle mniej więcej Volkswagen wydaje rocznie na spinacze.

Najwyraźniej UOKiK wierny jest doktrynie, że nie wysokość kary jest ważna, a jej nieuchronność. A kary UOKiK są jak widać nieuchronne, tyle że trzeba na nie poczekać. Może tak długie czekanie samo w sobie było karą? Zarząd Volkswagena czekał i czekał, drżąc przy tym ze strachu przed decyzją polskiego urzędu jak osika.

Zostaw Komentarz