Piszczące paski

01 Sie 2017

Przeraźliwy pisk paska napędu osprzętu, pojawiający się sporadycznie po uruchomieniu silnika, to zjawisko całkiem normalne.

Chyba każdy mechanik miał klienta uskarżającego się na głośne piski dobiegające z okolic silnika jego auta. Z reguły właścicieli pojazdów potrafi nawet trafnie wskazać, że źródłem niepokojących dźwięków jest pasek napędzający osprzęt jednostki napędowej. Ci, którzy wymieniali pasek w nieodległej przeszłości, przyjeżdżają więc zazwyczaj z pretensjami, że naprawa zlecona przed kilkoma tygodniami została źle wykonana lub założony wówczas pasek był podłej jakości. Czy rzeczywiście reklamacje te są zawsze uzasadnione?

Klocek na taśmie

Aby odpowiedzieć na to pytanie, a jednocześnie wyjaśnić, dlaczego zdarzają się przypadki, że pasek, pomimo naprawy przeprowadzonej z zachowaniem wszelkich reguł, uporczywie piszczy, trzeba niestety odwołać się do teorii drgań samowzbudnych, a konkretnie do prostego doświadczenia, pokazującego mechanizm ich powstawania. Na czym ono polega wyjaśnia rysunek (1) przedstawiający schemat stanowiska laboratoryjnego służącego do wywoływania {i badania) tychże drgań. Otóż za pomocą takiego urządzenia można pokazać, że przy małych prędkościach taśmy nic szczególnego się nie dzieje – klocek przesuwa się w prawo i pozostaje w spoczynku. Gdy prędkość zostanie zwiększona do pewnej wartości, zależnej od właściwości układu masa-sprężyna i charakterystyki tarcia pomiędzy taśmą i ciężarkiem, nagle pojawiają się stałe drgania. Dalsze zwiększenie prędkości przywraca spokój, tzn. drgania ustają.

Dokładnie ten sam mechanizm jest przyczyną pozornie niezrozumiałego zjawiska, polegającego na tym, że pasek nie piszczy na wolnych obrotach, staje się głośny przy ruszaniu i zmianie biegów, po czym milknie podczas jazdy z większą prędkością. Wnioski z tego teoretycznego wstępu są następujące:

■    Każdy pasek, w każdym samochodzie może okresowo piszczeć, gdyż mechanizm fizyczny powodujący piszczenie jest „wbudowany” w konstrukcję napędu osprzętu. Bardzo rzadkie i krótkotrwałe piszczenie, np.: „rano, jak zapalę”, to zjawisko nieszkodliwe. Niemniej i jemu lepiej zapobiegać, odczekując po rozruchu parę chwil, zanim włączymy światła, klimatyzację, dmuchawę itp. Większe obciążenie paska to bowiem jego większy poślizg.

■    Nieregularne piszczenie paska podczas jazdy po mokrej jezdni, ale według prawidłowości: „jak przejeżdżam przez kałużę, to piszczy”, ma za przyczynę oczywiście wodę, która „smaruje” pasek, powodując chwilową zmianę charakterystyki tarcia. Pisk szybko zanika, gdyż na skutek zwiększonego poślizgu paska powstaje dużo ciepła i woda w ciągu kilku chwil odparowuje (tak z paska, jak i jego kół).

■    Stałe, niezależne od warunków jazdy piszczenie paska jest poważnym i niebezpiecznym zjawiskiem, które musi być skutecznie usunięte! Środki doraźne, w postaci preparatów w aerozolu poprawiających przyczepność paska do kół pasowych, mogą i powinny być użyte, ale tylko w celu dojazdu do warsztatu, gdzie nastąpi profesjonalna naprawa. Nieustanny pisk oznacza ciągły poślizg paska, skutkujący powstawaniem ciepła w ilościach, które łatwo mogą doprowadzić do pożaru w komorze silnika!

Diagnoza i naprawa

W znakomitej większości przypadków przyczyny nagminnie pojawiającego się pisku powodowanego przez pasek można zlikwidować. Warunkiem jest jednak, by Chińczyka nie leczyć z żółtaczki, czyli aby naprawa została przeprowadzona po precyzyjnym zdiagnozowaniu, co jest przyczyną całego zjawiska. A zatem:

■    Na początku warto wywołać piszczenie w podobnych okolicznościach, w jakich stwierdza je klient, by upewnić się, jaki faktycznie ma ono charakter. Konieczne jest tu oczywiście wcześniejsze przeprowadzenie wywiadu i ustalenie faktów. Czy problem występuje stale, czy okresowo? Czy pojawia się tylko podczas deszczu? A może związany jest z włączeniem klimatyzacji lub skręceniem kierownicy do oporu?

■ Następnie próbujemy ustalić powód zjawiska, eliminując kolejne możliwe przyczyny. Zaczynamy od najmniej kosztownych części.

Szczegółowe postępowanie przedstawmy na przykładzie średnio rozbudowanego napędu osprzętu silnika współczesnego samochodu wyposażonego w klimatyzację oraz hydrauliczne wspomaganie kierownicy. Skoncentrujemy się przy tym na problemach związanych z paskami wielorowkowymi, bo klinowe zdecydowanie odchodzą do przeszłości. Cała procedura powinna więc wyglądać tak:

1  Zdjąć i sprawdzić pasek. Ale naprawdę zdjąć i naprawdę sprawdzić, bo rzut oka i pomacanie paska w jednym miejscu niczego nie wnoszą. Jeżeli ktokolwiek ma wątpliwości, czy w tak banalnym elemencie jak pasek wielorowkowy mogą kryć się jakieś tajemnice, niech spojrzy na zdjęcie (2). Niby znajdujący się na niej pasek wygląda na zupełnie sprawny, ale coś tom pobłyskuje (strzałki). Tym czymś są małe kamyczki, które do komory silnikowej trafiły z jezdni i dostały się w rowki paska, po czym w nich utkwiły. Kamyki te mogą powodować, że;

  • rowki paska nie współpracują prawidłowo z występami koła pasowego, doprowadzając do poślizgu paska;
  • dochodzi do niszczenia (skrawania) występów koła pasowego przez zazwyczaj bardzo twarde kamyki, gdyż nawet podczas zupełnie prawidłowej pracy paska zachodzi nieznaczny, ale stały jego poślizg względem kół. W efekcie następuje zmiana geometrii powierzchni, z którymi pasek współpracuje, i cały napęd przestaje właściwie działać. Dodajmy, że proces taki postępuje bardzo szybko i po krótkim czasie koło nadaje się już tylko do wyrzucenia.

Jeśli zatem stwierdzimy, iż w pasku tkwią kamyki, należy:

  • bardzo starannie oczyścić pasek, a gdy ma on już znaczny przebieg (np. 40 tys. km), wymienić go na nowy;
  • dokładnie przejrzeć wszystkie kola pasowe i jeżeli zostały uszkodzone, zastąpić je nowymi. Najbardziej podatne na uszkodzenia są koła najmniejsze (na alternatorze) oraz wykonane ze stopów aluminium;
  • jednocześnie, aby problem się nie powtarzał, trzeba koniecznie sprawdzić stan osłon komory silnika. Być może podczas jakiejś naprawy mechanicy zapomnieli je zamontować albo wręcz uznali, że nie ma co dodawać sobie roboty, bo przecież bez osłon samochód też będzie jeździł.

2  Gdy pisk paska, i to intensywny, pojawia się po włączeniu klimatyzacji, a dodatkowo elektronicznie sterowana klimatyzacja samoczynnie wyłącza się po chwili, świadczy to zazwyczaj o zatarciu sprężarki. Należy wówczas albo w ogóle zrezygnować z używania klimatyzacji, albo otworzyć układ obiegu czynnika chłodzącego i sprawdzić, czy nie pojawiły się w nim cząsteczki metalowe (opiłki). Jeżeli tak, czeka nos naprawa klimatyzacji. I to bardzo gruntowna.

3  Piski paska przy skrętach do oporu lub bardzo szybkich obrotach kierownicą często mają swoją przyczynę w wypolerowanym kole pasowym pompy wspomagania układu kierowniczego. Niestety, trzeba koło to wymienić na nowe, nawet by tylko sprawdzić, czy nasze podejrzenia są słuszne.

Przy okazji warto uświadomić kierowcy, że dociskanie kierownicy w skrajnych położeniach jest szkodliwe zarówno dla samej przekładni, jak i pompy. Nie ma też sensu, gdyż kół nie da się skręcić więcej, niż wynika to z konstrukcji pojazdu.

4  Niekiedy praprzyczyną pisku jest wyładowany akumulator. Dopóki zapas energii nie zostanie w nim uzupełniony, do baterii płynie prąd o znacznym natężeniu, co przekłada się na nietypowo dużą wielkość momentu obrotowego potrzebnego do napędu alternatora. Zamiast więc bez zastanowienia zupełnie niepotrzebnie zakładać kolejny nowy pasek, należy zająć się ustaleniem, z jakiego powodu prądu w akumulatorze brakuje.

5  Jeżeli piskowi pojawiającemu się po przejechaniu przez kałużę towarzyszy zaświecenie kontrolki braku ładowania, należy wnosić, iż poślizg występuje na kole pasowym alternatora. Trzeba je więc dokładnie skontrolować i zapewne wymienić. W samochodach ze wspomaganiem kierownicy typu elektrohydraulicznego lub czysto elektrycznego dodatkowym objawem poślizgu na napędzie alternatora jest zanik wspomagania, objawiający się charakterystycznym „twardnieniem” kierownicy.

6  Kolejną możliwą przyczyną poślizgu paska jest napinacz, czy też zespól napinający. Koniecznie trzeba sprawdzić w dokumentacji pojazdu, jak należy dokonać demontażu i montażu paska oraz w jaki sposób przeprowadza się „uaktywnienie” napinacza. Pamiętajmy, że napinacze pomimo podobieństw miewają rozmaitą konstrukcję, więc nie wolno działać na zasadzie analogi według schematu „w tym aucie to podobnie jak w samochodzie, który kiedyś naprawiałem”. Mogą tu pomóc doradcy techniczni z firm sprzedających paski.


Po zastosowaniu prawidłowych technologii naprawy oraz części odpowiedniej jakości problem pisków i poślizgów paska napędzającego osprzęt w znakomitej większości aut na dłuższy czas zostaje wyeliminowany.

Rafał Chmielewski

 

POWIĄZANE POSTY
2 komentarze
  1. Autor zapomniał o sprzęgle jednokierunkowym alternatora. Często głośny pisk – hałas świadczy też o skrajnym zużyciu tego elementu. Uszkodzone sprzęgło daje objaw braku ładowania akumulatora.

Zostaw Komentarz