Czy delikatna jazda na zimnym silniku ma sens? Badania próbek oleju nie pozostawiają wątpliwości
Wielu kierowców unika wysokich obrotów i gwałtownego przyspieszania, dopóki silnik nie osiągnie temperatury roboczej. Czy taka ostrożność rzeczywiście przekłada się na jego żywotność? Wyniki badań General Motors oraz eksperyment przeprowadzony przez amerykańskiego mechanika pokazują, jak duże znaczenie dla zużycia silnika ma jego temperatura.

Zimny rozruch jest jednym z najbardziej wymagających momentów pracy silnika spalinowego. Niska temperatura wpływa na lepkość oleju, luzy między współpracującymi elementami oraz proces spalania mieszanki paliwowo-powietrznej. Jak duże znaczenie mają te czynniki, postanowił sprawdzić autor kanału YouTube Repair Geek.
Badania General Motors wykazały zaskakującą zależność
W opublikowanym w 2006 roku badaniu inżynierowie General Motors analizowali zużycie pierścieni tłokowych i gładzi cylindrów. Wykorzystali metodę znaczników promieniotwórczych, pozwalającą mierzyć tempo zużywania się elementów podczas pracy silnika.
Wyniki wskazały, że temperatura ma ogromny wpływ na zużycie współpracujących części. Według danych przytoczonych w filmie, w określonych warunkach tempo zużycia podczas pracy zimnego silnika było nawet około 20 razy większe niż podczas pracy rozgrzanego silnika na biegu jałowym.
Co ciekawe, w zakresie objętym badaniem rodzaj oleju, jego lepkość, zawartość dodatków przeciwzużyciowych, a nawet znaczne zużycie środka smarnego miały niewielki wpływ na tempo zużywania się pierścieni i cylindrów w porównaniu z temperaturą pracy.
Rozgrzany silnik zużywa się dwukrotnie wolniej? Eksperyment z próbkami oleju
Autor kanału Repair Geek postanowił zweryfikować znaczenie temperatury na przykładzie własnego samochodu – Hondy Fit z 2008 roku. Wyposażył ją w elektryczne podgrzewacze bloku silnika oraz miski olejowej o łącznej mocy 550 W.
Następnie przeprowadził trzy cykle eksploatacyjne, każdy obejmujący około 4200 kilometrów. W pierwszym i trzecim cyklu uruchamiał silnik bez wcześniejszego podgrzewania. W drugim przed rozruchem podnosił jego temperaturę do około 54–60°C.
Po każdym cyklu pobierał próbkę przepracowanego oleju i przekazywał ją do analizy laboratoryjnej.
W próbce z okresu, w którym silnik był wstępnie podgrzewany, stężenie metali świadczących o zużyciu jego elementów było wyraźnie niższe. Autor eksperymentu oszacował redukcję zużycia na około 50%.
Eksperyment przeprowadzono na jednym samochodzie, dlatego wyniku nie można bezpośrednio odnosić do wszystkich silników. Zawartość metali w oleju jest również pośrednim wskaźnikiem zużycia. Rezultat pozostaje jednak interesujący, zwłaszcza w zestawieniu z wcześniejszymi badaniami General Motors.
Czy warto rozgrzewać silnik przed jazdą?
Podgrzewanie silnika przed rozruchem ogranicza czas pracy w niekorzystnych warunkach temperaturowych. Wyższa temperatura poprawia również odparowywanie paliwa, zmniejszając ryzyko jego przedostawania się do oleju. Problem rozcieńczania oleju paliwem jest szczególnie istotny podczas częstych zimnych rozruchów i jazdy na krótkich dystansach.
Montaż elektrycznych podgrzewaczy nie zawsze będzie jednak uzasadniony ekonomicznie. W większości współczesnych samochodów wystarczającym rozwiązaniem eksploatacyjnym pozostaje spokojna jazda po uruchomieniu silnika.
Warto unikać wysokich obrotów, gwałtownego przyspieszania i dużego obciążania jednostki przy zbyt niskiej prędkości obrotowej. Długotrwałe rozgrzewanie silnika na postoju zwykle nie jest korzystne, ponieważ wydłuża czas jego pracy w niskiej temperaturze.
Trzeba też pamiętać, że olej nagrzewa się zazwyczaj wolniej niż ciecz chłodząca. Osiągnięcie przez tę ostatnią temperatury około 90°C nie gwarantuje więc, że wszystkie elementy silnika pracują już w optymalnych warunkach.
Wyniki badań potwierdzają znaczenie temperatury dla trwałości silnika. Delikatna jazda podczas rozgrzewania jest technicznie uzasadnionym sposobem ograniczania obciążeń, choć same badania nie pozwalają dokładnie określić, o ile wydłuży ona żywotność jednostki napędowej.
Zachęcamy do obejrzenia całego materiału w języku angielskim:
