Ciężkie życie oleju silnikowego

28 Paź 2015

Nowoczesne silniki są oszczędne i wydajne. Zastosowane w nich rozwiązania konstrukcyjne sprawiają jednak, że od olejów wymaga się ściśle określonych właściwości. Oto dwa przykłady „wyspecjalizowanych” olejów marki Castrol.

Współczesne silniki stają się coraz bardziej wysilone. W przypadku jednostek wysokoprężnych doładowanie jest standardem od dawna, ale i wolnossące silniki benzynowe też ustępują miejsca konstrukcjom z turbosprężarkami czy kompresorami. Pojemność skokowa silników zmniejsza się, natomiast ich moc jednostkowa rośnie. Oznacza to, że obciążenia, jakim poddawane są oleje silnikowe są znacznie większe niż jeszcze kilkanaście lat temu.

Za trendem downsizingu, czyli zmniejszania silników, stoją coraz ostrzejsze normy emisji spalin i regulacje m.in. Komisji Europejskiej. Producenci samochodów dążą do ograniczenia zużycia paliwa, a tym samym emisji spalin i szkodliwych substancji, ale tak, by nie odbiło się to na osiągach samochodów. Silniki stają się bardziej wyrafinowane, m.in. dzięki takim rozwiązaniom jak wtrysk bezpośredni czy doładowanie. W rezultacie w ostatnich latach ciśnienie użyteczne w silnikach wzrosło statystycznie aż dwukrotnie. To zaś oznacza proporcjonalny wzrost obciążenia oleju. Naciski pomiędzy współpracującymi elementami silnika mogą sięgać 10 t/cm2, a przed kontaktem chroni je tylko cienka warstwa oleju. Film olejowy musi być nie tylko odpowiednio wytrzymały, ale winien też zachowywać swoje właściwości w każdych warunkach.

Odporny na wysoką temperaturę

Castrol4Nowoczesne silniki o niewielkiej pojemności skokowej najczęściej mają również stosunkowo małą objętość oleju w układzie smarowania, jest on zatem narażony na wysoką temperaturę pracy. Czasem olej musi znieść szczególnie wysokie obciążenie termiczne. I tak na przykład w silniku 1.0 EcoBoost Forda, układ wydechowy poprowadzono bezpośrednio pod miską, by podgrzewał on olej po każdym uruchomieniu silnika. Uzyskano w ten sposób znacznie szybsze rozgrzewanie się oleju i silnika, a co za tym idzie niższe zużycie paliwa i czCastrol3ystsze spaliny. Należy jednak pamiętać, iż po rozgrzaniu silnika spaliny nadal dostarczają ciepło do oleju. Właśnie dlatego specjalnie do silnika 1.0 EcoBoost Castrol i Ford opracowały nową normę jakościową Ford WSS-M2C948B oraz nowy olej dostosowany do tak niecodziennych warunków pracy. To Ford Castrol Magnatec Professional E 5W-20, jedyny olej rekomendowany przez Forda do silników EcoBoost.

Odporny na pienienie

W wielu nowoczesnych silnikach oszczędności zużycia paliwa szuka się np. w… pompie oleju. Tak jest np. w silniku VW 1.4 TSI, w którym zastosowano gerotorową pompę oleju (czyli o specjalnym, zazębieniu wewnętrznym), która ma za zadanie utrzymywać ciśnienie oleju na stałym poziomie pomimo zmian prędkości obrotowej silnika i pompy, zapewniając w ten sposób optymalne smarowanie w każdych warunkach. Nie jest to proste, zważywszy że konwencjonalna pompa oleju podczas pracy silnika na maksymalnych obrotach ma 8 razy większą prędkość obrotową niż przy obrotach jałowych. Gerotor- źródło WikipediaOlej silnikowy dostosowany do układów z pompą gerotorową musi odznaczać się ponadprzeciętną odpornością na pienienie się, a opory zasysania i tłoczenia są ściśle określone przez producenta. Te wymagania spełnia olej Castrol EDGE 5W-30 LL z technologią Titanium FST™, przeznaczony specjalnie do silników Volkswagena i innych marek należących do grupy VW.

 

POWIĄZANE POSTY
6 komentarzy
    1. Panie Kisiel, jakby to powiedzieć, pańska opinia jest… niemiarodajna. Podobne opinie słyszałem zresztą o każdej olejowej marce. Nawiasem mówiąc, były tak samo uzasadnione merytorycznie jak pańska.

      1. Pania Adamie prosta sprawa jakie magiczne marketingowe sztuczki stosuje Castrol? Anno np pojawiły się gadżety w postaci tłoka przesuwającego się w przezroczystej tulei z jakimiś kuleczkami mające pokazać jaka to technologia Magnatec jest wspaniała. Obłuda do potęgi n-tej.

        Do dalszej merytorycznej dyskusji proszę się zapoznać z tym materiałem filmowym:
        https://www.youtube.com/watch?v=fS8shKPdDAs

        Teraz proszę sobie wyobrazić, że było to porównanie oleju Castrol i Sort o tych samych normach. Co Pan na to?

  1. Panie Piotrze,
    Każdy producent olejów ma swój dział marketingu, który wymyśla różne „eventy” i gadżety. No i co z tego? Każdy ma również swój dział R&D, gdzie siedzą chemicy, specjaliści od trybologii, komputerowych metod modelowania i inne mózgi.
    W tym filmiku, który pan podesłał w charakterze dowodu na spisek, nie ma słowa o Castrolu. Napisane jest tylko „olej konwencjonalny” bez podania lepkości i norm jakościowych. Chce pan, żebym sobie wyobraził, że to Castrol? Może wystarczy, że pan już sobie wyobraził. Otóż w metodach naukowych ważna jest analiza empiryczna, a nie bujna wyobraźnia. Na koniec dodam, że nie pracuję w Castrolu, nie mam tam krewnych ani znajomych i w ogóle mi Castrol wisi.

    1. Panie Adamie, to dobrze, że Castrol Panu wisi bo to jest „zły” olej. Prosiłem, żeby sobie Pan wyobraził, że na filmiku jest porównywany Csatrol z tego względu, że osobiście podkreślam osobiście miałem taki pokaz u siebie na warsztacie i tak właśnie było! Zgadza się, że tylko empiria daje nam właściwą wiedzę. Nie jest to żaden atak na Pana osobę tylko po prostu moja próba walki wszelkimi możliwymi sposobami z obłudą w reklamie i marketingu oraz próba zwrócenia uwagi każdego zainteresowanego na rzeczy istotne.

      1. Panie Piotrze, nie czuję się atakowany. Bzdety w reklamie stosują dokładnie wszyscy, może z wyjątkiem marek niszowych, które stosują taktykę marketingu bezpośredniego, tak jak ci pańscy olejowi domokrążcy :). A co do testu w pańskim warsztacie, to nie jestem pewien, czy spełniał on warunki, by uznać go za dowód naukowy, choć jak widzę, zrobił na Panu wrażenie. Ma Pan, rzecz jasna, do własnych wrażeń prawo. Radziłbym tylko ostrożniej formułować oceny. W sieci można znaleźć najróżniejsze testy, w których akurat Castrol plasuje się dobrze, podobnie – dobre opinie użytkowników. Tak więc każdy święty ma własne zachęty.
        Jeśli chodzi o bezstronność, to jak rozumiem, Pan oferuje klientom olej w warsztacie, zapewne konkurencyjnej wobec Castrola marki. Ja nie prowadzę warsztatu i z olejem mam do czynienia tylko we własnym samochodzie (akurat nie marki Castrol, choć wybór był przypadkowy). Tak więc wisi mi nie tylko Castrol. Mnie wiszą wszystkie oleje świata! Na tym proponuję zakończyć wątek. Pozdrawiam.

Zostaw Komentarz