Holowanie przyczepy kempingowej
– o czym warto pamiętać

29 Cze 2020

Hak holowniczy w samochodzie umożliwia holowanie różnego rodzaju przyczep, w tym przyczepy kempingowej. Fani caravaningu muszą jednak pamiętać o zasadach bezpieczeństwa oraz ograniczeniach prawnych i konstrukcyjnych.

O tym jaką przyczepę można ciągnąć danym autem, decyduje przede wszystkim producent pojazdu. Przed wdrożeniem auta do produkcji wykonuje on specjalistyczne testy, które pomagają określić wytyczne w tym zakresie. Istotne z punktu widzenia kierowcy parametry znajdują się w dowodzie rejestracyjnym samochodu i są to:

  • F.1 – maksymalna masa całkowita pojazdu (MMC) wyrażona w kg;
  • O.1 – maksymalna masa całkowita przyczepy z hamulcem (wyrażona w kg);
  • O.2 – maksymalna masa całkowita przyczepy bez hamulca (wyrażona w kg).

Oprócz danych z dowodu rejestracyjnego powinniśmy pamiętać, że według przepisów kierowcy z kategorią B mogą kierować zespołem pojazdów złożonych z samochodu osobowego oraz przyczepy lekkiej (do 750 kg). To w zupełności wystarczy w przypadku wielu modeli przyczep kempingowych. W razie potrzeby możemy również holować przyczepę inną niż lekka, o ile dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów nie przekracza 4250 kg. Należy jednak pamiętać, że zgodnie z przepisami musimy mieć wtedy prawo jazdy kat. B z kodem 96, który umożliwia kierowanie zespołem pojazdów o masie większej niż 3,5 t, ale nie większej niż wspomniane 4250 kg. Jest to standard honorowany w całej Unii Europejskiej – mówi Mariusz Fornal z firmy Steinhof.

Oprócz przepisów prawa o ruchu drogowym i wytycznych producenta pojazdu, istotne są jeszcze wskazówki producenta haków holowniczych. Mowa przede wszystkim o uciągu haka. Maksymalny uciąg (a dokładniej „wytrzymałość”) powinien być podany w instrukcji obsługi haka oraz na tabliczce znamionowej. Wyróżniamy dwa parametry, które charakteryzują wytrzymałość haka, a mianowicie:

  • D – teoretyczną siłę odniesienia działająca na hak wyrażoną w kN;
  • S – maksymalne dopuszczalne obciążenie pionowe kuli haka wyrażone w kg.

W terenie zabudowanym zestaw samochodu i przyczepy lekkiej może poruszać się do 50 km/h (chyba, że znaki stanowią inaczej). Poza nim nie wolno przekraczać 70 km/h. Jedynie na autostradach, drogach szybkiego ruchu oraz drogach dwujezdniowych możemy rozpędzić się do 80 km/h. Jest to ważne nie tylko z punktu widzenia przepisów, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Zbyt duża prędkość może doprowadzić do niekontrolowanych ruchów przyczepy kempingowej – może ona zadziałać jak wahadło i doprowadzić do kolizji np. wyjeżdżając na drugi pas ruchu.

Ważnym czynnikiem w kontekście doboru haka umożliwiającego holowanie przyczepy kempingowej jest dobór wiązki elektrycznej. Na rynku występują wiązki 7 oraz 13-pinowe. Wiązkę 7-pinową z powodzeniem zastosujemy w przyczepach poniżej 750 kg DMC, jednak przenosi ona jedynie podstawowe sygnały oświetlenia, czyli kierunkowskazy, pozycyjne, stop i światło przeciwmgłowe. Cięższe przyczepy muszą mieć zamontowane własne światło cofania, a tę funkcję może zapewnić tylko wiązka 13-pinowa. Co więcej, tylko ona jest w stanie obsługiwać przyczepę wyposażoną w lodówkę, kuchenkę i szereg innych urządzeń wymagających stałego zasilania prądem. Z tego względu do holowania przyczep kempingowych, niezależnie od ich DMC, zaleca się montaż wiązki 13-pinowej.

Holowanie przyczepy kempingowej to duża odpowiedzialność. Początkujący kierowcy powinni pamiętać, że taki zestaw w przypadku hamowania awaryjnego zatrzyma się znacznie później niż nieobciążony samochód. Należy także regularnie kontrolować pozycję przyczepy, wykorzystując lusterka, szczególnie istotne jest to na łukach i podczas cofania. Sprawdzając przyczepę, powinniśmy ustalić, czy oświetlenie jest sprawne, czy wszystkie śruby kół są dokręcone a ciśnienie w oponach prawidłowe. Hak holowniczy musi mieć odpowiednią homologację, a przyczepa ważne badanie techniczne. Ponadto, warto skontrolować połączenia śrubowe haka po przejechaniu każdego tysiąca kilometrów i w razie potrzeby dokręcić je – podsumowuje Mariusz Fornal.

POWIĄZANE POSTY

Zostaw Komentarz