Lista zmór warsztatowych
Amerykańscy mechanicy stworzyli ranking samochodów przysparzających kłopotów podczas serwisowania, oraz, co oczywiste, słonych wydatków właścicielom tych aut. Ciekawe jak u nas wyglądałoby takie zestawienie.
Amerykańscy mechanicy stworzyli ranking samochodów przysparzających kłopotów podczas serwisowania, oraz, co oczywiste, słonych wydatków właścicielom tych aut. Ciekawe jak u nas wyglądałoby takie zestawienie.
Czy importowanie paliw z kraju, który rozpętał napastniczą wojnę i dopuszcza się zbrodni wojennych będzie zgodne z procedurami mającymi wyrównać rynkowe szanse tych producentów, którzy są społecznie i ekologicznie odpowiedzialni, czy nie? Jeśli tak, to możemy dyrektywę przygotowywaną właśnie przez Komisję Europejską od razu wyrzucić do kosza.
Zobaczymy jak Rosjanom wyjdzie powrót do motoryzacyjnej przeszłości, mamy jednak przeczucie, że oficjalne komunikaty, w których zapewnia się obywateli, iż sankcje tylko wzmocnią rosyjską gospodarkę, są równie wiarygodne jak doniesienia agencji prasowej TASS ze starych kawałów.
Wyrażamy zadowolenie, że nasz rząd wzywa energicznie do wprowadzenia embarga na rosyjską ropę. Jednocześnie jednak rząd pozostaje głuchy na własne apele, bo ropa URALS wciąż do nas płynie, zaś od nas płyną dolary i to nie mało, bo jesteśmy piątym na świecie i trzecim w Europie importerem ropy z Rosji.
Skończyć się może na tym, że jedni drugich powzywają do wprowadzenia embarga na import ropy z Rosji, po czym wszyscy zgodnie uznają, że tak, oczywiście, ale jeszcze nie w tym kwartale, nie w tym roku, bo gospodarka, bo tak szybko się nie da, aż rozejdzie się po kościach. I dalej będziemy płacić na jachty oligarchów wielkości pancernika Potiomkin, pałace w Londongradzie i wojny.
Postulujemy, żeby na stacjach obok wyświetlanych cen paliw obowiązkowo umieszczać takiej samej wielkości informację o aktualnej marży koszonej przez rafinerie. Znudziły nas już bowiem rzewne ballady o dobrym prezesie, co obniżył ceny, żeby nas inflacja nie zjadła.
Jeśli sytuacja na rynku paliw się nie zmieni, to nie pozostanie nam nic innego jak wyposażyć auto w generator holzgasu, stary wynalazek powszechnie używany w czasach II wojny światowej. Będziemy niczym reymontowscy chłopi chodzić do lasu po chrust, uważając, żeby nie zdybał nas borowy
Za naszą wschodnią granicą rozgrywa się tak przerażająca tragedia, że nawet człowiekowi, który nie ma na co dzień problemów z wyrażaniem myśli, po prostu brakuje słów, żeby jakoś skanalizować emocje. Jesteśmy portalem motoryzacyjnym, więc musimy trzymać się tematu, choć zdajemy sobie sprawę, że wszystko traci większe znaczenie w kontekście trudnego do pojęcia dramatu w Ukrainie.
Zapalił się statek z transportem samochodów i od połowy lutego płonie sobie w najlepsze, dryfując na Atlantyku. Media donoszą, że przewożono nim cztery tysiące samochodów koncernu Volkswagen, a wśród nich: 1100 nowiutkich Porsche, blisko 200 Bentleyów, ileś tam luksusowych Audi i zbytkownych Lamborghini.
Ministerialni eksperci przewidują, że w 2029 roku będzie u nas ponad milion samochodów elektrycznych, a w 2030 już 1,5 miliona! I to jeszcze nie koniec dobrych wiadomości. Ministerstwo Klimatu przewiduje, że będziemy ładować te elektryki prądem z odnawialnych źródeł energii.